Parafia Ewangelicko-Luterańska we Wrocławiu

Mikołajkowo-jasełkowo – spotkanie gwiazdkowe dla dzieci

_IMG2452W 3. Niedzielę Adwentu najmłodsi parafianie oraz ich rodzice zebrali się w naszym kościele na tradycyjnym spotkaniu gwiazdkowym.

Rozpoczęło się ono śpiewaniem kolęd przy akompaniamencie zespołu M-Band, w tym Już noc okrywa świat – wesołej, skocznej kolędy śpiewanej na melodię amerykańskiego świątecznego hitu Jingle bells. Wspólny śpiew miał zwabić Mikołaja. Jak się okazało – przywabił aż dwóch. Mikołaj z Niemiec wkroczył do kościoła dziarskim krokiem, grając na trąbce, a potem długo narzekał na nierówną drogę z Niemiec do Polski, po której musiał wieźć prezenty swoim nowym, czarnym wozem. Na szczęście prezenty na tym nie ucierpiały. Mikołaj z Polski uśmiechał się tylko. On dotarł bez problemu.

Po dwujęzycznych powitaniach, tłumaczonych przez Anitę Sowę, przyszedł czas na występ. Pod kierunkiem Iwony Orawskiej dzieci przygotowały krótkie, ale piękne jasełka. Tym razem w całości śpiewane. Swoje kolędowe wejście miały słodkie Aniołki, stylowi Pastuszkowie, dostojni Trzej Królowie, a solowe Lili laj zaśpiewała czuwająca nad żłóbkiem Maria. Tylko Józef trochę się nudził i bawił się zwisającymi z dachu szopki światełkami.

Dzieci zebrały od publiczności gromkie brawa, więc dość niechętnie schodziły ze sceny. Dopiero perspektywa otrzymania prezentów zagoniła je do ławek. Na mikołajkowej liście obdarowanych znalazło się 100 nazwisk! Rozpoczęło się wielkie rozdawanie paczek, które prowadził zgrany duet – ks. Marcin Orawski i Joanna Korsan. Niektóre dzieci miały prezenty dla Mikołajów – piosenki, wierszyki, a nawet utwory muzyczne. Nikt nie wyszedł z pustymi rękami. Nawet te „trochę” większe dzieci z zespołu muzycznego.

Gwiazdka dla dzieci zakończyła się wspólnym kolędowaniem i modlitwą. Wszyscy doskonale się bawili – zarówno nasi parafianie jak i goście z partnerskiej parafii w Berlinie-Lübars, którzy od wielu lat pomagają niemieckiemu Mikołajowi dostarczać prezenty do Wrocławia. Brakowało tylko Martina, berlińskiego kantora, który na porannym nabożeństwie przygrywał na trąbce. A może wcale go nie brakowało? Kto tam był i uważnie się przyglądał, ten wie.

Za rok kolejne spotkanie gwiazdkowe. Z pewnością przybędzie nowych dzieci, maluchy podrosną i wezmą udział w jasełkach, starszaki z kolei wyrosną i nie będą chciały występować. Ale czy tak naprawdę ktokolwiek wyrasta z magii świąt? Chyba nie.

Daria Stolarska

Brak możliwości dodawania komentarzy.