Parafia Ewangelicko-Luterańska we Wrocławiu

Pamiątka Reformacji: nabożeństwo, tezy, wieża

Podpis wykaligrafowany pod dużymi Tezami.Sobotnie nabożeństwo z okazji Pamiątki Reformacji było pod wieloma względami nietypowe. Po pierwsze, odbyło się o godz. 10.00, a nie o 17.00. Po drugie, jak na wyjazdowy weekend, było nas w kościele całkiem sporo. Po trzecie, kazanie wygłosił tym razem nie ks. Luther, ale za to ktoś z samej Wittenbergi. A po czwarte – dzieci wzięły udział w specjalnej szkółce reformacyjnej, której efekty zawisły na drzwiach naszego kościoła. Ale po kolei.

Nabożeństwo prowadzili biskup Ryszard Bogusz i ksiądz Marcin Orawski. Jak zwykle towarzyszyli nam ks. prof. Bogdan Ferdek z Kościoła katolickiego – Referent ds. ekumenizmu Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej i dr hab. Wojciech Szczerba – Rektor wrocławskiej Ewangelikalnej Wyższej Szkoły Teologicznej. Liturgię wzbogacił nasz parafialny chór kameralny pod dyrekcją Dawida Ślusarczyka, wykonując przejmujące Kyrie z Mszy Théodora Salomé i bardzo ciekawe opracowanie pieśni Warownym grodem autorstwa Torstena Sterzika.

W czasie nabożeństwa tradycyjnie zostały odczytane niektóre z 95 Tez ks. dr. Marcina Lutra oraz wybrane fragmenty Konfesji Augsburskiej.

Kazanie wygłosił gość z Niemiec, ale tym razem nie był to ksiądz Axel Luther z Berlina, lecz biskup regionalny Johann Schneider z Wittenbergi.

Jednak momentem kulminacyjnym tego nabożeństwa był powrót dzieci ze szkółki reformacyjnej. Podczas tych zajęć wszyscy pracowali nad wybranymi tezami. Starsza grupa mogła samodzielnie wybrać teksty, które przepisywała i ozdabiała, maluchy dostały gotowe tezy, miały jedynie pokolorować inicjał. Najwięcej emocji wśród szkółkowiczów budziła nauka pisania prawdziwym piórem (jedni załapali się na pióro ptasie, inni na stalówkę osadzoną w obsadce) maczanym w czarnym atramencie oraz… odciskanie woskowej pieczęci z Różą Lutra. Oprócz indywidualnych, małych tez, powstały też jedne duże, które odegrały później ważną rolę.

Jednak szkółka reformacyjna to nie tylko beztroska zabawa. Prowadzącym szkółkę paniom udało się przekazać dzieciom to, co najważniejsze – znaczenie Tez i Reformacji. Jeden pragnący zachować anonimowość uczestnik szkółki zdradził, że po nabożeństwie jedzie z rodzicami do dziadka, który jest katolikiem. Wnuczek zamierzał powiesić swoją tezę na drzwiach mieszkania dziadka. Miejmy nadzieję, że nie doszło przy tej okazji do międzywyznaniowego konfliktu 😉

Dzieci wmaszerowały do kościoła tuż przed błogosławieństwem. Z dumą niosły kartki z małymi i dużymi tezami. O tym, co robiły podczas szkółki reformacyjnej, opowiedziała Iwona Orawska. Zaznaczyła, że za pomysł i organizację wszystkiego odpowiadał nasz wolontariusz z Niemiec, Adrian Halberstadt. Przy okazji ogłoszono wyniki parafialnego etapu Reformacyjnego Konkursu Plastycznego i wręczono nagrody oraz wyróżnienia.

Po błogosławieństwie i końcowej pieśni wszyscy wyszliśmy przed kościół, żeby wziąć udział w wieszaniu na drzwiach Dużych Tez. Rzecz jasna, nie przybiliśmy ich gwoździami! Jak zauważył ks. Orawski, konserwator zabytków nie byłby tym zachwycony 😉 Na szczęście mamy XXI wiek i masę mocującą, którą bezpiecznie i estetycznie przyczepiliśmy Duże Tezy, które natychmiast stały się tłem, na którym chętnie fotografowało się wielu parafian.

Na koniec tego pełnego emocji poranka, najodważniejsze dzieci weszły na wieżę naszego kościoła. Najodważniejsze nie dlatego, że musiały pokonać wiele schodów i ciemny strych, ale dlatego, że przez całe lato na tym strychu gnieździły się gołębie. Efekty tego gnieżdżenia się łatwo sobie wyobrazić… Ja na samą wieżę nie weszłam, ale za to zajrzałam do wnętrza organów. Piszczałek mają o wiele więcej, niż tylko te widoczne od frontu!

Daria Stolarska

Komentarze

1 komentarz do “Pamiątka Reformacji: nabożeństwo, tezy, wieża”
  1. Anna Oryńska napisał(a):

    Szkoda, że na tekście kazania rozdanym w kościele nie było nazwiska kaznodziei – naszego gościa.