Parafia Ewangelicko-Luterańska we Wrocławiu

Piotr Skarga (1536-1612) patronem roku 2012!

Jeśli nawet naszym oczom coś wydaje się białe, co jednak Kościół uznał za czarne, należy to również uznać za czarne”  – Ignacy Loyola – założyciel  zakonu jezuitów.

Uchwałą Sejmu  patronem roku 2012 został Piotr Skarga. 16.10.2011 r.  Synod Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP wraz z całym środowiskiem ewangelickim w naszym kraju wyraził zaniepokojenie tą decyzją . Integrystyczne środowiska katolickie  triumfują, że oddana zostanie cześć „ jednemu z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej kontrreformacji, który  piętnował antykatolickie herezje i podejmował próbę zjednoczenia chrześcijaństwa zachodniego i wschodniego ”.

Kontrreformacja to działania Kościoła katolickiego przeciwko Reformacji. Szermierzami pierwszej linii walki z „herezją” byli jezuici, których ks.  Piotr  Skarga był wybitnym przedstawicielem.  Współczesny mu kardynał Robert Bellarmin dowodził, że jedynie kara śmierci wobec  heretyków jest skuteczna i sprawiedliwa: „Albowiem im dłużej żyją, tym więcej wymyślają błędów, tym większą deprawują liczbę ludzi  i zyskują sobie tym sroższe potępienie.”

Z dumą powołujemy się na fakt, że w Polsce „złotego wieku” panowała zasada tolerancji religijnej. Tzw. konfederacja warszawska z 1573 r. pozwalała innowiercom swobodnie wyznawać swoją wiarę, odprawiać nabożeństwa, zakładać szkoły i drukarnie, nie obawiając się więzienia, konfiskaty mienia czy wygnania z kraju lub śmierci na stosie, jak to miało miejsce w innych krajach.   Ks. Piotr Skarga, nadworny kaznodzieja króla Zygmunta III Wazy, był zdecydowanym przeciwnikiem tego prawa. Jako człowiek porywczy  miotał przeciwko niemu  najgorsze obelgi. Nazywał ustawę „dzikim, piekielnym, wilczym, tyrańskim prawem” , zaś szlachcica innowiercę: „bezbożnym wyrodkiem, niesprawiedliwym drapieżcą, lwem jadowitym, psem głodnym”.  Pochwalał przymusowe nawracanie, gdyż jego zdaniem: „bywa, iż co się z musu pocznie, miłością się kończy”. Obrazowo porównywał zbawienie  heretyka-grzesznika do ratowania tonącego, którego przecież można chwycić za włosy, aby wyciągnąć z wody. Gdy nieprzytomny opiera się wybawcy, ten może go nawet ogłuszyć silnym uderzeniem, aby łatwiej dopłynąć do brzegu. Środek to brutalny, ale konieczny i usprawiedliwiony. Podobnie z grzesznikiem, na którego można wywrzeć niekiedy także i nacisk fizyczny (więzienie, tortury), szkodzący tylko ciału, które i tak ze swej natury przeznaczone jest na zagładę. Wzywał więc biskupa Jerzego Radziwiłła: „Bądźże na heretyki zaostrzonym słupem,/ Na te bezecne ludzie, które zabijano/W inszych krainach, i tu aby ich cierpiano,/Niegodni są zdrajcowie, więc  tak z nimi czynić,/Do najmniejszego wybić.”

Skarga znany jest jako autor „ Kazań sejmowych” ( I wyd. 1597), których wbrew legendzie nigdy na żadnym sejmie nie wygłosił.  Jest to bowiem traktat polityczny o ustroju Rzeczpospolitej  ujęty w formę kazań. Prezentuje się w nim jako zwolennik silnej władzy królewskiej na wzór hiszpański:  podstawowym obowiązkiem króla jest  „obrona wiary świętej katolickiej”. Tylko  silna władza monarsza może przywrócić jedność wyznaniową. Ksiądz Skarga jest przeciwnikiem demokracji szlacheckiej. Zaleca odebrać  wszystkie przywileje  m.in. neminem captivabimus (nie można uwięzić szlachcica bez udowodnienia przestępstwa i wyroku sądowego), co umożliwi karanie za odstępstwo od wiary katolickiej. Jest także przeciwnikiem wolnej elekcji, gdyż według niego władza królewska –  jak w średniowieczu – pochodzi od papieża i przekazywana jest „pomazańcowi Bożemu” przy ołtarzu przez kapłana.

Rolą szlachty jest   osłanianie własną piersią całej chrześcijańskiej Europy – pojawia się tu pojęcie „Polski – przedmurza chrześcijaństwa”. Skarga przedkładał interes Kościoła nad dobro ojczyzny, gdyż ważniejsza od ojczyzny ziemskiej jest niebieska: „Pierwej kościoła i dusz ludzkich brońmy niźli ojczyzny. Jeśli zginie doczesna, przy wiecznej się ostoim”.

Brał wprawdzie w obronę uciskanych chłopów, ale wypowiadał się jako zwolennik podziałów społecznych: „Także musi być nierówność w Rzeczpospolitej, jeden zacniejszy niźli drugi, jeden wyższy w stanie, a drugi niższy…  Przetoż hardość jest wielka i głupstwo, gdy się wszyscy równymi sobie czynią”.

Obrazowo porównywał Polskę  do ręki o pięciu palcach – stanach, „gdzie nie ma miejsca na szósty „heretycki”. Wzywał do unikania ze wstrętem luteran:  „Gdy przechodzisz drogą, a poczujesz coś cuchnącego, spluwasz i szybko postępujesz dalej. Tak samo spotykając się z herezjarchami (=przywódcami herezji), idź prędko naprzód, nie zatrzymuj się, albowiem grób otwarty gardło ich!” Zabraniał wiernym Kościoła katolickiego czytania Biblii: „Nie ciśnijcie się do Biblii, wy ludzie świeccy; Biblia jest to kość twarda, a wy, ludzie świeccy, słabe macie zęby, przeto i zęby popsujecie, a tego nie ugryziecie”.

Protestantami w I Rzeczpospolitej byli ludzie należący do elity społeczeństwa: magnaci, ludzie wykształceni, bogate mieszczaństwo, absolwenci zagranicznych uczelni,  natomiast przy katolicyzmie najczęściej pozostawała uboga szlachta i szerokie masy społeczeństwa, w większości analfabeci.   Jezuici przejęli więc szkolnictwo, aby młode pokolenie kształtować w duchu nietolerancji. Do atakowania  innowierców  wykorzystywali  podziały społeczne.  Skarga był założycielem wielu bractw – organizacji charytatywnych wspomagających ubogich, które umożliwiały  silniejszą kontrolę nad wiernymi . Ich członkowie zobowiązani byli do odmawiania stałych modlitw w intencji zwalczania herezji i donoszenia Kościołowi  na argumenty protestantów.

Do rozprawy z heretykami  jezuici  podburzali niziny społeczne oraz żaków i studentów jezuickich kolegiów. W miastach organizowano tzw. tumulty przeciwko protestantom mieszczanom , którzy nie byli chronieni prawem jak szlachta. Gdy w 1574 żacy z kolegium jezuickiego splądrowali i obrabowali zbór w Krakowie, prymas Hozjusz w liście do biskupa krakowskiego pisał, że godni są za swój czyn „wiekuistej pamięci, których chwałę cały Kościół  sławić będzie”. Odbudowany zbór musiała ochraniać straż królewska. W  l. 70 XVI wieku miały miejsce w Krakowie liczne przypadki  profanowania cmentarzy protestanckich, odkopywania grobów, rozbijania trumien, okradania i wywlekania zwłok, które bito, rozrywano, znieważano, obnażano. Z czasem innowiercy, chcąc zapewnić swoim pogrzebom bezpieczeństwo, musieli płacić studentom stały okup, po który ci zjawiali się przed pogrzebem.

Król Stefan Batory ostro potępiał te ekscesy, podkreślał, że nie ścierpi, aby wiarę szerzono „przemocą, ogniem i żelazem, zamiast nauczaniem i dobrymi przykładami”. Zapewniał, że zaprzysiągł przestrzeganie konfederacji i chce tej przysięgi dotrzymać.  Zaraz po śmierci króla dochodzi do kolejnych tumultów. Nowy król Zygmunt III Waza  pozostaje pod wpływem jezuitów. Zawsze któryś z nich towarzyszył królowi, spisywali protokoły ze swych czynności i rozmów z królem dla władz prowincji jezuitów. Nowy król także przysięgał przestrzegania konfederacji warszawskiej, ale jezuici  przekonywali go, że w myśl zasady „reservatio mentalis” (zastrzeżenie myślowe) przysięga ta nie zobowiązuje go w sumieniu, gdyż jeśli się jest do niej przymuszonym,  wystarczy myśleć coś przeciwnego, aby nie była ważna, choćby  wzywało się w niej Boga na świadka.

Wkrótce po koronacji  króla Zygmunta w  1587 r.  przepuszczono w Krakowie atak na zbór kalwiński.  Odbudowany po splądrowaniu i podpaleniu zaatakowany został znów w 1591 r.  Po ostatecznej likwidacji w Krakowie zboru kalwińskiego i ariańskiego ks.  Skarga odprawił 40-godzinne nabożeństwo dziękczynne.  W 1612 roku  osobiście interweniował u króla, by skazanego w Wilnie za przerwanie procesji Bożego Ciała kalwina Franco de Franco spotkała surowa kara.  Nieszczęśnikowi wydarto język, odcięto kończyny, wbito na pal i nie pozwolono pogrzebać.

W 1606 r. sejm domaga się tzw. konstytucji o tumultach – zapobieżeniu pogromom religijnym w miastach. Projekt uchwały zaaprobował król, lecz w nocy ks. Skarga przekonał go, że uchwalenie jej będzie grzechem poparcia i obrony herezji. Zerwanie sejmu doprowadziło do 3-letniej wojny domowej tzw. rokoszu sandomierskiego pod wodzą Mikołaja Zebrzydowskiego – gorliwego katolika, twórcy ulubionej przez Jana Pawła II Kalwarii Zebrzydowskiej. Rokoszanie żądali wypędzenia znienawidzonych jezuitów i zabronienia kazań szkodliwych dla państwa „jako je ks. Skarga zwykł czynić i do rozlania krwie drogę królowi JMci w tym państwie ukazując”. Nazwali Skargę „praecipuus turbator Reipublicae” – „główny wichrzyciel Rzeczpospolitej”, obwiniając go o wojnę domową i niepokoje w ojczyźnie.

Po rokoszu jezuici zrezygnowali z popierania reformy państwa w duchu absolutyzmu i zaczęli pochwalać „złotą wolność”, by przypodobać się masom szlacheckim. Pod wpływem władz zakonnych kolejne wydania  „Kazań sejmowych” Skargi  zostają ocenzurowane: opuszcza on całe kazanie VI „O monarchiej i królestwie”, zawierające pochwałę absolutyzmu i łagodzi fragmenty krytyczne wobec szlachty.

Ksiądz Skarga jest także autorem dzieła „Żywoty świętych czyli niektóre duchowe obroki i nauki przeciwne kacerstwu dzisiejszemu” z wyliczeniem nauk danego świętego „przeciwnych dzisiejszym heretykom”( I wyd. 1579 r.) Książka ta cieszyła się dużym powodzeniem  i miała wiele wydań. Przyciągały czytelników niezwykłe losy bohaterów, opis pożądliwości cielesnych, którym się opierają. Wiele jest tu opisów nieudanych zamachów pogan i heretyków na cnotę niewieścią i kobiet na czystość mnichów. Bohaterki wtrącane do domów rozpusty są cudownie ratowane, krew w żyłach mrożą perwersyjne opisy tortur męczenników. Szerzone jest przekonanie o czarownicach i rytualnych mordach dokonywanych na chrześcijańskich dzieciach przez Żydów. Była to lektura obowiązkowa w kolegiach jezuickich i szkołach parafialnych. Dopiero w okresie oświecenia pijarzy usunęli ją, przeprowadzając reformę szkolnictwa z ramienia Komisja Edukacji Narodowej. Pozostała ona jednak lekturą prostego ludu aż do XIX wieku.

Rozkwit legendy Piotra Skargi jako patrioty i natchnionego proroka zagłady ojczyzny  miał miejsce w XIX wieku. Wielka Emigracja 1831 cytowała jego słowa:  „Będziecie … bez ojczyzny i królestwa swego wygnańcy wszędzie nędzni, wzgardzeni, ubodzy włóczędzy”. Słowami tymi  w istocie Piotr Skarga malował obrazy niewoli tureckiej i wzywał Polskę –  przedmurze chrześcijaństwa do walki przeciwko Turcji i Rosji. Cenił go Adam Mickiewicz za piękną polszczyznę, nie skażoną – jak w okresie saskim – wtrętami łacińskimi. Choćby po przytoczonych cytatach sądzić można, że istotnie jest to polszczyzna o bogatym słownictwie, niezwykłych metaforach i wprost wyrażanych emocjach.  Jednakże już Julian Ursyn Niemcewicz i Jerzy Samuel Bandtkie zarzucali Skardze nietolerancję.

Nie jest zrozumiałe, dlaczego Sejm RP uznał za warte promocji dokonania tej postaci. – Kończy oświadczenie Synod Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP-  Warto przypomnieć, że w burzliwej atmosferze wystąpień i tumultów wyznaniowych ks. Skarga działał radykalnie i stał się w pamięci historycznej postacią znaczącą, ale wspominaną przez różne kręgi wyznaniowe odmiennie. Swoją decyzją Sejm RP przypomina osobę bardzo kontrowersyjną i idee, które powinny być obce nowoczesnemu społeczeństwu. Decyzja ta jest dla nas niezrozumiała, zarówno w wymiarze neutralności państwa, jak i deklarowanego przez niektórych posłów otwarcia na inicjatywy ekumeniczne”

Kiedy podjęto starania o kanonizację herosa walki z innowiercami, po otwarciu jego grobu stwierdzono, że ksiądz Piotr Skarga został pochowany żywcem, zapewne w głębokim omdleniu lub letargu. Układ ciała świadczył o straszliwych próbach wydostania się z grobu. Zachodziła więc obawa, że ksiądz Skarga mógł w ostatnich chwilach swego życia złorzeczyć Bogu, więc nie zasługuje na wyniesienie na ołtarze.

To wydarzenie może być metaforą dzisiejszej sytuacji: przyjrzenie się bliżej nie tyle legendzie, co historycznej postaci Piotra Skargi poddaje w wątpliwość zasadność uczczenia go jako  patrona roku 2012. Tym bardziej, że po Soborze Watykańskim II Kościół katolicki nie widzi już w innowiercach  „heretyków” tylko „braci odłączonych”.

Cytaty za: Janusz Tazbir „Piotr Skarga” i  Janusz Tazbir „Święci, grzesznicy i kacerze”

Brak możliwości dodawania komentarzy.