Parafia Ewangelicko-Luterańska we Wrocławiu

Słowo o kulturze śmierci

Leon Krzemieniecki
Śmierci nie daje się odsunąć na margines życia. Ważna jak urodziny. Wiadomo, że co się rodzi, o pewnej porze umiera. Nieodwołalnie. Zrównuje bogatych i biednych, sławnych i mało znanych. Nie zna się dnia, ni godziny. Trzeba odejść, czasem bez pożegnania, w oddaleniu, samotności. Są przypadki, ktoś dożywa przysłowiowych w toastach stu lat. Ale wyjątkowy jest tak zmęczony, że czeka rozstania.

Śmierci mrowie. Choroby, zawały cywilizacyjne, mnóstwo białych lasek. Rozwój motoryzacji wzmaga wypadki drogowe, szybkie koleje, samoloty i huragany, moc różnorodnych przypadków.

Media informacyjne i zgony obcują z nami na co dzień. Kultura śmierci, tej w łóżku i tej niespodziewanej, przedmiotem filozofii wiary. Rzecz aktualna.

Jeden Bóg, jedno życie i jedna śmierć podobieństwem narodów Ziemi. Filozofia wiary, stosując arystoteleskie i kantowskie metody poznania, od Boga poczynając do świata ludzi postępując, określa kulturę śmierci, jej zaistnienie i jej zachowania. Obecność, bez względu na rodzaj odejścia, uzależniona jest od biomorfizmu, to jest ukształtowania życia.

Zasady podał i objaśnił w naukach Jezus Chrystus, Pan i Twórca Ewangelii, Boski humanista.

Leon Krzemieniecki (2008)
(Słowo Parafialne 83/X/2012)

Brak możliwości dodawania komentarzy.